Władysław Gołąb

Wspomnienie o dr. Włodzimierzu Dolańskim

Pierwsze miesiące 2013 roku obfitują w okrągłe rocznice śmierci

ludzi związanych z Dziełem Lasek. W dniu 11 marca mija 40. rocznica śmierci dr. Włodzimierza Dolańskiego, które go pamięć jest szczególnie bliska i droga wszystkim niewidomym w Polsce. Jego imieniu po święcony jest no wy gmach Biblioteki Centralnej Polskie go Związku Niewidomych, Jego imieniem została nazwana ulica łącząca Konwiktorską z Sapieżyńską, Jego też imieniem jest nazwany dom w Laskach, który – po przebudowie – będzie służył rewalidacji dzieci głuchoniewidomych. Po niżej zamieszczam swój artykuł opublikowany w „Pochodni ” nr 3/98, z okazji 25. rocznicy śmierci śp. Włodzimierza. Dolańskiego  poznałem na przełomie 1946 i 1947 roku. Odwiedziłem Go wtedy z Józefem Buczkowskim w Jego domu w Laskach. Jako człowiek wielkiej kultury, a zarazem skromności, uczynił na mnie ogromne wraże nie. Byłem wtedy bardzo młodym człowiekiem. Dr. Dolański traktował mnie jak partnera do poważnej rozmowy. Później spotykaliśmy się jeszcze wielokrotnie. Miał do mnie duże zaufanie, a ja traktowałem Go, ja ko mistrza i wzór do naśladowania. Utrzymywałem z Nim kontakt, gdy był na tzw. ideologicznym zesłaniu. Zachwycał mnie Jego optymizm życiowy. On nie po trafił nienawidzić, miał naturę głęboko chrześcijańską. Dlatego swój dom, który sam zaprojektował, oddał Laskom, wierząc, że tylko w Dziele Matki Czackiej może dalej realizować Jego życiowe plany.

Warto przypomnieć tę niezwykłą postać wpisującą się w panteon wybitnych niewidomych świata.

„Znali, cenili i szanowali go wszyscy niewidomi. Wiedzieli, że jest ich prawdziwym, z całego serca oddanym przyjacielem, że całe swoje pracowite i mądre życie poświęcił sprawie ulżenia ich trudnej doli” – pisał przed 40. laty Józef Szczurek.

Włodzimierz Dolański urodził się 11 września 1886 r. w Jassach, we wschodniej Rumunii. Jassy, przez trzysta lat (1560 –1860) stolica Mołdawii, leżą nad rzeką Bahlui – dopływem Prutu. W XIX wieku miasto posiadało nie tylko prze piękne otoczenie zamków i klasztorów, ale było również ośrodkiem kulturalnym (uniwersytet, teatr, akademia malarska) oraz stanowiło ważny węzeł kolejowy. W Jassach znalazło azyl polityczny wielu uczestników Powstania Styczniowego, a wśród nich ojciec Włodzimierza, Józef, inżynier kolejowy. Tu zawarł on związek małżeński z Felicją ze znanej polskiej rodziny – Włodków.

Dolańscy kultywowali tradycje patriotyczne i katolickie.

W Jassach pod koniec XIX wieku na 90 tysięcy mieszkańców było około 50 tysięcy Żydów oraz wielu Ormian, Rosjan, Węgrów, Cyganów, Tatarów i Polaków. Kościołów obrządku wschodniego było 43, bożnic – 58 i jeden kościół katolicki. Był to swoisty tygiel kultur i języków, jak że sprzyjający procesowi wynaradawiania się.

Władysław Gołąb –Wspomnienie o dr. Włodzimierzu Dolańskim 37

 

 

 

W domu państwa Dolańskich mówiło się tylko po polsku, ale syna uczono także języka francuskiego. W roku 1896 Włodzimierz uległ tragicznemu wypadkowi utraty wzroku i prawej ręki. Jednak dopiero w dniu 25 marca 1902 r. został przyjęty do Zakładu Ciemnych we Lwowie. Początkowo nie wyrażano zgody na przyjęcie chłopca do zakładu, obawiając się jego niezaradności; szkoła lwowska przyjmowała tylko dzieci zdolne do samoobsługi.

Włodzimierz, jeszcze jako chłopiec widzący, uczył się gry na fortepianie. We Lwowie zainteresowała się nim prof. Maria Zajchowska. Szybko przekonała chłopca, że może zostać pianistą-wirtuozem, wykonującym utwory na lewą rękę.

Zgodnie z regulaminem szkoły lwowskiej, uczeń nie mógł przebywać w zakładzie dłużej aniżeli sześć lat, dlatego Dolański opuścił zakład wiosną 1909 r. i przeniósł się do Bukaresztu, gdzie stypendium na dalszą naukę muzyki przyznała mu królowa Rumunii Elżbieta (1843-1916), żona Karola I, pisząca poezje po niemiecku pod pseudonimem Carmen Sylva.

Z pierwszym recitalem publicznym wystąpił w r. 1910 w Bukareszcie, od nosząc ogromny sukces. Z podobnym aplauzem spotkały się występy w głównych ośrodkach muzycznych Europy. Tragiczny koniec kariery pianisty spowodował drobny wypadek – skaleczenie czwarte go palca o klucz fortepianu. Po jego wyleczeniu, dla od zyskania utraconej kondycji technicznej, Dolański przystąpił do forsownych ćwiczeń, co doprowadziło do takiego przemęczenia ręki, że w przeddzień zapowiadanego wielkiego tournée artystycznego w 1920 r., lekarz zabronił dalszego koncertowania, grożąc ewentualną koniecznością amputacji ręki.

Była to kolejna tragiczna próba życiowa – konieczność pożegnania się z błyskotliwą karierą artysty wirtuoza. Trzeba było ogromnego hartu ducha, aby się nie załamać.

W czasie pierwszej wojny światowej Włodzimierz Dolański, od dzielony od rodziców linią frontu, znalazł we Lwowie serdeczną opiekunkę w osobie prof. Zofii Kaczmarskiej (1865-1939)., która  od tej pory była dlań drugą matką. Ona to pomogła mu podźwignąć się z tego tragicznego stanu.

Dolań ski już w dniu 10 czerw ca 1922 r. zdał egzamin dojrzałości w prywatnym seminarium nauczycielskim we Lwowie, rok później otrzymał maturę państwowego gimnazjum, jako eksternista. Jesienią 1923 r. podjął studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jana Kazimierza. Równocześnie zorganizował Towarzystwo Opieki nad Niewidomy mi Dziećmi i Młodzieżą, działające we Lwowie w latach 1923–1939.

Doskonała znajomość języka francuskiego i przekonanie, że właśnie we Francji sprawa niewidomych rozwiązywana jest najlepiej, spowodowały, iż Włodzimierz Dolański w r. 1924 podjął  studia psychologiczne na paryskiej Sorbonie, które ukończył w r. 1928 licencjatem za pracę o zmyśle przeszkód u niewidomych.

W okresie studiów paryskich Dolański nawiązał bardzo ścisły  związek z francuskimi stowarzyszeniami niewidomych. W dowód uznania za wniesiony wkład społeczny w tę działalność, wiosną 1926 r. rząd francuski przyznał mu Złoty Medal za Zasługi w Pracach Społecznych.

W r. 1927, pod czas wakacyjnego pobytu we Lwowie, w mieszkaniu Zofii Kaczmarskiej rozpoczął wydawanie pismem Braille’a czasopisma „Pochodnia ”. Miała ona wnosić światło w mroki życia niewidomych. Niestety, po niespełna dwóch latach czasopismo, z braku środków, przestało wychodzić.

W r. 1929 Włodzimierz Dolański przeniósł się do Warszawy, gdzie podjął dalsze studia na Uniwersytecie Warszawskim, uzyskując w r. 1930 tytuł magistra, a w dniu 13 mar ca 1931 r. tytuł doktora filozofii za pracę: „Czy istnieje zmysł przeszkód”.

Od r. 1930 Dolański związał się z Laskami. Jego lektorem był między innymi Henryk Ruszczyc. Tu też w r. 1931 ożenił się z Wandą Seeger (1891–1951). Je sienią 1931 r. wyje chał z żoną na Kongres Niewidomych w Nowym Jorku. Podczas obrad propagował ideę powołania międzynarodowej organizacji, zrzeszającej krajowe stowarzyszenia niewidomych.

Rok 1932 w życiu Włodzimierza Dolańskiego zapisał się kolejnym tragicznym wydarzeniem. Urodzone bliźnięta – Teresa i Antoni – po kilku dniach zmarły.

Na początku lat trzydziestych Dolański podjął budowę własnego domu w Laskach oraz pracę etatową w zakładzie. Dom, na kilka lat przed śmiercią, podarował Towarzystwu Opieki nad

Ociemniałymi.

Jako nauczyciel uczył uzdolnione dzieci gry na forte pianie, a dodatkowo matematyki w szkole. Je go uczniem między innymi był Edwin Kowalik, któremu przepowiedział karierę artystyczną. Później cieszył się każdym sukcesem Kowalika. Po drugiej wojnie światowej dr Dolański, w maju 1945 r., wystosował memoriał do Prezydium Rządu w sprawie niewidomych w Polsce, którego główną tezą było hasło: „Nic o nas, bez nas!”

W październiku 1946 r., przy współudziale Józefa Buczkowskiego, Sabiny Kalińskiej, Pawła Niedurnego i wielu innych działaczy doprowadził do zjazdu zjednoczeniowego w Chorzowie, na którym powołano Związek Pracowników Niewidomych RP. Na czele Zarządu Głównego stanął dr Dolański. W tym też czasie zaczął wykładać w Państwowym Instytucie Pedagogiki Specjalnej (PIPS) i wszedł w skład komisji do spraw niewidomych przy Ministerstwie Oświaty.

W r. 1948 wy jechał do Wielkiej Brytanii z ramienia rządu polskiego i ONZ, aby poznać tamtejsze metody rehabilitacji niewidomych. W r. 1949 wziął udział w zjeździe w Oxfordzie i przyczynił się do powstania organu doradczego do spraw niewidomych przy ONZ. Organ ten 19 lipca 1951 r. w Paryżu został przekształcony w Światową Radę Pomocy Niewidomym.

Wiosną 1950 r., w wyniku działań ludzi nieżyczliwych, władze partyjno-rządowe zawiesiły Zarząd Główny Związku Pracowników Niewidomych RP i powołały kuratora, mjr. Leona Wrzoska. Wykorzystano przy tej okazji wyjazdy Dolańskiego za granicę, zarzucając mu współpracę z imperializmem amerykańskim.

Była to kolejna tragedia życiowa tego nieugiętego człowieka, który całe swoje życie poświęcił pracy dla innych. Rehabilitacji społeczno -moralnej doczekał się dopiero w r. 1956. W tym też roku został członkiem Komisji Kompensacji Zmysłów PAN. Włączył się także do prac samorządowych i tyflologicznych w PZN. Prace naukowe publikował w różnych czasopismach specjalistycznych.

Powróćmy jednak do r. 1951, kiedy to dr. Dolańskiego dotknął kolejny cios – śmierć żony Wandy. Spodziewając się rychłego odejścia, prosiła swoją przyjaciółkę Marię Gruberską (1900-1988), aby zaopiekowała się „Kochanym Włodkiem”. Pani Maria wypełniła ten niezwykły testament. W. 1953r wyszła za mąż za dr. Dolańskiego i była jego najwierniejszą towarzyszką.

Rodzina Gruberskich dobrze przysłużyła się Polsce: najstarszy brat pani Marii, ks. Eugeniusz Gruberski (1870–1923), był znakomitym kompozytorem, dyrygentem i odnowicielem śpiewu.

liturgicznego, a młodszy brat, Władysław (1873–1933), był wy bitnym rzeźbiarzem. Maria była z zawodu inżynierem ogrodnikiem, kochała kwiaty. Jako pielęgniarka brała udział w wojnie 1920 r., podczas drugiej wojny światowej uczestniczyła w konspiracji i w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie za przynależność do AK więziona na Rakowieckiej, później była członkiem Łódzkiej Rodziny Radiowej, opiekującej się szkołą dla dzieci niewidomych

w Łodzi. Kim była dla męża, najlepiej świadczą jego słowa, wypowiedziane na kilka dni przed śmiercią: „Wszystko, co mogłem zrobić w ostatnich dwudziestu latach, zawdzięczam tej ofiarnej kobiecie, która była najlepszą żoną i przyjaciółką”.

Dr Włodzimierz Dolański w r. 1957 został od znaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a w r. 1969 otrzymał honorowe członkostwo Światowej Rady Pomocy Niewidomym; wyróżnienie przyznawane jedynie najwybitniejszym działaczom międzynarodowym.

Dr Włodzimierz Dolański zmarł wieczorem w niedzielę 11 marca 1973 r. Pogrzeb od był się 14 marca w zakładzie w Laskach. Na cmentarz od prowadziły go setki przyjaciół z całego kraju. Nad grobem przemówił jego przyjaciel Józef Buczkowski. „Byłeś zawsze wierny Bogu i sprawie niewidomych – powiedział. – Niech Dobry Bóg szczodrze wynagrodzi Twój trud, doznane cierpienia i niesprawiedliwość”.